Historia sztuki

Napisany By Krzysieczek dnia Lut 13, 2012 | 0 komentarzy


Od wieków artyści szukali materiału, z którego mogliby zrobić trwałą, ale bardzo delikatną rzeźba. Znalezienie odpowiedniego tworzywa okazywało się wcale nie takim prostym zadaniem, w odległych epokach wykorzystywano do tego drewno, kamień czy marmur. Wynaleziono odpowiednie narzędzia do obrabiania każdego z tych przedmiotów i doskonalono te techniki, jednak w dalszym ciągu poszukiwano czegoś lepszego i trwalszego, mogącego zastąpić wszystkie wyżej wymienione tworzywa. Wkrótce odkryto, że najlepiej do wykonywania rzeźba, nadają się takie materiały jak brąz lub stopy miedzi i cyny, lecz są one niezwykle trudne w obróbce i ówcześni ludzie nie posiadali wystarczająco dobrych materiałów. Próbowali oni jednak różnych sposobów. Najpierw roztapiali wybrany metal, by później nadać mu wymarzony kształt, jednak rzeźba wykonana w ten sposób nie zaspokajała ambicji jej twórców. Dopiero po jakimś czasie wynaleziono, że idealnym sposobem, będą po prostu odlewy i od momentu dokonania tego odkrycia była to najpopularniejsza technika. Ciekawostką jest, że technikę tą wynaleziono już w epoce brązu, później przez wieki była rozwijana i doskonalona. Od zawsze marzyłem o tatuażu. Mając 13 lat pierwszy raz przedstawiłem wzór mojej mamie. Jak nie trudno się domyśleć, nie była zadowolona. Powtarzała w kółko, że to na całe życie, a jedyne co się z tym wiąże to same problemy. Dla mnie tatuaż to w pewnym sensie pamiętnik. Wiele sytuacji w moim życiu skłania mnie do tego by zostawić na swoim ciele zarys przeszłości. Pierwszy tatuaż zrobiłem sobie mając 14 lat, potem poszło już łatwiej. Kolejne malowidła na moim ciele były prawdziwą sztuką.
Śmierć bliskiej osoby, pierwszy zdany poważny egzamin na studiach, pierwsza kobieta, wszystko miałem w głowie, jednak chciałem być inny. Wyróżniałem się, ale każda z tych sytuacji miała ogromny wpływ na moje życie, zaczynałem nowy etap, dlatego moje ciało i tatuaże były ważnym elementem całej tej układanki. Ostatnio pojawiła się informacja o odkryciu w Nowym Jorku nieznanego dotąd obrazu Leonarda da Vinci. Namalowany przez genialnego malarza,rzeźbiarza, naukowca i wynalazcę “Salvator Mundi”, przedstawia Chrystusa. Prawą ręką upomina świat, w lewej trzyma kulę wyobrażającą sfery niebieskie.Ile jest w tym prawdy, że to na pewno obraz słynnego malarza? Otóż eksperci doszli do wniosku, że to oryginalne dzieło Leonarda da Vinci. Świadczą o tym pociągnięcia pędzla, jakość malowidła oraz barwy.
Jeśli to prawda w stu procentach, zaginiony obraz jest z pewnością więcej wart niż słynna Mona Lisa, którą już teraz wycenia się na ponad 750mln dolarów. W czyje ręce trafi obraz, a może zostanie on sprzedany do jednej ze światowych muzeów? O tym dowiemy się już w najbliższym czasie.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 6.7/10 (15 głosów )
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)